niedziela, 24 września 2017

WAPŃ A KONDYCJA ZĘBÓW PO CIĄŻY



Lepiej, żeby wypadły mi włosy niż zęby, tak pomyślałam, kiedy będąc w ciąży słuchałam kolejnych przestróg i dobrych rad znajomych.
Włosy po okresie ciąży wypadają z powodu zmian hormonalnych zachodzących w organizmie matki, więc wpływu na to nie mamy. Podczas ciąży, podwyższa się poziom estrogenów, który powoduje zatrzymanie wypadania włosów. Około 3 miesiące po rozwiązaniu, poziom estrogenów spada i włosy zaczynają wypadać. Wśród nich znajdują się te, które nie wypadły przez 9 miesięcy oraz te, które wypadają na bieżąco.

Kruszenie i wypadanie zębów zależy od nas, i od ilości wapnia jaką dostarczamy w diecie.

Matka karmiąca mająca poniżej 19 roku życia powinna spożywać 1300 mg wapnia na dobę.
Matka karmiąca mająca powyżej 19 roku życia powinna przyswoić 1000 mg/dobę

Poniżej przedstawiam "ściągę" z produktów bogatych w ten składnik:

MLEKO OWCZE - 193mg/100g
JOGURT NATURALNY- 170mg/100g
MLEKO KOZIE - 130mg/100g
MLEKO 2% - 120mg/100g
MLEKO 3,2% - 118mg/100g
MAŚLANKA 110mg/100g
KEFIR - 103mg/100g

SER EDAMSKI- 867mg/100g
SER EMENTALER - 835mg/100g
SER GOUDA - 807mg/100g
SER TWAROGOWY tłusty - 88mg/100g

SARDYNKA W OLEJU - 330mg/100g

OTRĘBY PSZENNE - 119mg/100g

SOJA, nasiona suche-240mg/100g
FASOLA BIAŁA, nasiona suche - 163mg/100g

JARMUŻ- 157mg/100g
BOĆWINA - 97mg/100g
SZPINAK - 93mg/100g

MIGDAŁY - 239mg/100g
FIGI suszone - 203mg/100g
ORZECHY LASKOWE-186mg/100g
MORELE suszone- 139mg/100g








piątek, 15 września 2017

DIETA MATKI KARMIĄCEJ





Kolejny mit, który do tej pory żyje swoim życiem, i to niestety również wśród położnych. Usłyszałam, że podczas karmienia należy jeść tylko polskie owoce, a truskawki najlepiej tylko w ilości 2-3 sztuki, ponieważ mogą uczulić dziecko, mięso raczej gotowane, nie smażone, żadnych strączków, bo mogą wystąpić u dziecka gazy. Dziecko gazy ma, bo za to odpowiedzialna jest fizjologia.
Fizjologicznie też uwarunkowane jest to, iż mleko nie pochodzi z naszego żołądka, tyko produkowane jest w komórkach gruczołowych.

Drogie Mamusie, żadne publikacje naukowe nie zawierają informacji, o tym, iż to, co jemy negatywnie wpływa na samopoczucie dziecka - jedynie chyba na nasze. Dlatego w czasie karmienia nie należy fundować sobie diety eliminacyjnej i odmawiać lubianych przez nas zdrowych potraw. Jest bardzo ważne, aby dostarczać organizmowi wszystkich składników odżywczych, by nie doprowadzić do niedoborów. Pamiętajmy, że podczas karmienia piersią przekazujemy dziecku witaminy oraz mikroelementy i musimy je sobie zapewnić z  pożywienia. Niedożywienie i odwodnienie  może mieć wpływ na przebieg laktacji.

Do tej pory nie odmówiłam sobie pomarańczy, truskawek, smażonych mielonych oraz grochówki i nie zaobserwowałam żadnych niepokojących reakcji u mojego syna.




poniedziałek, 28 sierpnia 2017

KARMIENIE PIERSIĄ INACZEJ




Dlaczego warto nie rezygnować z karmienia piersią pomimo przeciwności losu?

Karmienie mieszane zabiera więcej czasu, niż samo przystawianie dziecka do piersi. Wydłuża się o czas, który trzeba poświęcić na ściągniecie pokarmu za pomocą laktatora.  Z doświadczenia wiem, że można się do tego przyzwyczaić, biorąc przede wszystkim pod uwagę korzyści dla dziecka:

- mleko matki idealnie dopasowuje się do potrzeb dziecka, o różnych porach dnia i w całym przebiegu karmienia
-zmiany składu i efektywność produkcji mleka, zapewniają utrzymanie zawartości składników odżywczych 
-skład mleka dopasowuje się do możliwości trawiennych niemowlęcia
-dzięki obecności immunoglobulin, laktoferyny, limfocytów B, białek dopełniacza oraz makrofagów niemowlę chronione jest przed zakażeniami przewodu pokarmowego i układu oddechowego
- obecne w pokarmie enzymy wspomagają trawienie tłuszczy i węglowodanów

 Dla organizmu matki karmienie piersią również ma szereg korzyści:
-pomaga szybciej wrócić do formy po ciąży
-sprzyja obkurczaniu macicy
-zmniejsza ryzyko wystąpienia krwotoku poporodowego (przez działanie oksytocyny)
-opóźnia wznowienie miesiączki (zmniejszenie utraty krwi pomaga zachować zapasy żelaza)
-działa jako naturalna forma antykoncepcji
-zmniejsza ryzyko zachorowania na raka piersi, jajników oraz szyjki macicy 
-rozwija więź emocjonalną między matką i dzieckiem

Według najnowszych wytycznych  WHO zaleca się karmienie dziecka wyłącznie piersią do 6 miesiąca życia. Oznacza to iż niemowlę otrzymuje tylko mleko matki. Nie należy podawać innych płynów np. wody bądź soków.

Zachęcam Was serdecznie do odwiedzenia strony poświęconej idei karmienia piersią, którą prowadzi Dorota, propagatorka i pasjonatka.

mamymleko.pl




Piśmiennictwo:

"Żywienie, wpływ na zdrowie człowieka" Simon Langley-Evans

Zdjęcia pochodzą ze strony:
projekt-mamy-mleko

poniedziałek, 21 sierpnia 2017

CAŁE TO KARMIENIE... wpis bardzo osobisty...




Czas temu zakończył się Tydzień Promocji Karmienia Piersią i poczułam ulgę...

O tym jak czasami ciężkie są początki macierzyństwa przekonała się niejedna z nas, i niejedna z nas niejednokrotnie przeżywała chwile zwątpienia. Tym bardziej, że czasami niezależne od nas okoliczności sprawiają, iż wyłączne karmienie piersią pozostaje w strefie marzeń.

Już będąc w ciąży, ze względu na ogromną ilość zalet dla dziecka i dla mnie wiedziałam,  że chcę karmić piersią. Ale jak to w życiu bywa nie przewidziałam tego, iż mój syn urodzi się z krótkim wędzidełkiem języka, do tego,  jak się później okazało nieoperacyjnym.
Zanim jednak pojawiła się diagnoza przeżywałam smutne chwile.
Tymek urodził się przez cesarskie cięcie, więc laktacja przyszła z opóźnieniem. Zadowolona z pojawienia się pokarmu, zrezygnowałam z dokarmiania młodego mlekiem modyfikowanym i cały dzień przystawiałam do piersi, bo ciągle był głodny. Według położnych może za słaby (urodzony w 38 tygodniu) żeby porządnie ssać, a może nerwusek, bo bardzo się piekli, tylko czasami serce mi pękało jak bidulek płaczem domagał się jedzenia. I tak to trwało, do momentu kiedy, przy kolejnym porannym ważeniu okazało się, że waga młokosa znowu poleciała w dół i lekarz zalecił, aby dokarmiać mlekiem modyfikowanym. Nasz pobyt w szpitalu wydłużył się przez to o jedną dobę.
Tak się zaczęło u nas karmienie mieszane.
Nadal przystawiam młokosa do piersi, zaprzyjaźniłam się z laktatorem oraz dokarmiam mlekiem modyfikowanym.

Solidaryzuję się z mamami, które tak jak ja walczą lub walczyły o każdą kroplę mleka,  
i którym podawanie mieszanek nie przyszło łatwo.
Nie traćmy energii na rozżalanie się, cieszmy się macierzyństwem.

Dziękuję wszystkim dobrym, życzliwym duszyczkom za wsparcie, w okresie, kiedy hormony urządzają niezły cyrk w organizmie świeżo upieczonej matki.









   
 


wtorek, 8 sierpnia 2017

NOWY ROZDZIAŁ

Kochani,
ponad miesiąc mnie tu nie było, za sprawą małego człowieka, który skradł całą moją dotychczasową uwagę, i z którym intensywnie się  poznajemy, odkąd 30 czerwca powitaliśmy go na świecie.

Przedstawiam Wam Tymoteusza.



poniedziałek, 26 czerwca 2017

ZAPARCIA W CIĄŻY




Towarzyszą 1/4 kobiet w ciąży i są konsekwencją zmian zachodzących w przewodzie pokarmowym. W czasie ciąży progesteron oraz estrogeny osiągają wysokie stężenie w organizmie i to właśnie one mają bezpośredni wpływ na działanie żołądka i jelit.
Jelita wykazują większą zdolność do wchłaniania substancji odżywczych, natomiast w żołądku ulega zmniejszeniu wydzielanie soków trawiennych i spowolnienie jego opróżniania. Znaczy to, iż spożyty przez nas pokarm przez dłuższy czas jest tam zatrzymany, co w rezultacie oznacza, że jest on dokładniej rozdrobniony.  Zabieg ten ma na celu poprawę trawienia w jelicie. Zmniejsza się perystaltyka, enzymy trawienne działają dłużej na substancje pokarmowe, zwiększa się okres wchłaniania składników odżywczych i wody. Suchy kał pozbawiony wody trudniej jest wydalić, co może mieć wpływ na powstawanie hemoroidów.

Jestem już w 37 tygodniu ciąży i do tej pory udało mi się uniknąć tych przykrych dolegliwości za pomocą odpowiedniej diety, ponieważ niestety jedyną formą mojej aktywności są tylko spacery. A trzeba podkreślić, że zbawienny wpływ na zaparcia ma systematyczna aktywność fizyczna.

Pierwsza żelazna zasada to spożywanie 5 posiłków oraz wypijanie ponad 2 litrów wody dziennie.
Soki owocowe zastąpiłam owocami bogatymi w błonnik, które dłużej pozostają w żołądku i dają uczucie sytości.
 W moim chlebaku zawsze mam pieczywo pełnoziarniste natomiast na stole króluje pełnoziarnisty makaron oraz brązowy ryż, kasza i ziemniaki.
W każdym moim posiłku znajdują się warzywa, za owsianki na śniadanie.
Dobrą perystaltykę zawdzięczam jogurtom naturalnym oraz kefirom, bogatym w probiotyki.

Jeżeli już drogie Mamy borykacie się z zaparciami, polecam jabłka oraz suszone: śliwki lub rodzynki.
Czasem wystarczy zmodyfikować dietę, aby raz na zawsze zapomnieć o tych dolegliwościach.



Piśmiennictwo:

"Żywienie, wpływ na zdrowie człowieka" Simon Langley-Evans



czwartek, 22 czerwca 2017

BOTWINA



Zawsze czekam na ten czas, kiedy późna wiosna na straganach wybucha z pełną siłą. Kiedy warzywa mają smak warzyw i można po jałowej zimie w końcu nieco bardziej urozmaicić sobie nasz jadłospis.
Parę dni temu Pan Tata, zażyczył sobie zupę- botwinkę. Biorąc pod uwagę walory zdrowotne, to zawsze jest dobry pomysł.

Boćwina- to tylko 26 kcal w 100g produktu.
Zawiera:
-witaminę A, wzmacniającą układ immunologiczny, której deficyt w o organizmie manifestuje się suchością skóry, spojówek, natomiast u dzieci zaburzenia wzrostu.
-beta karoten- zaliczany do naturalnych przeciwutleniaczy, chroni organizm przed działaniem wolnych rodników, które prowadzą do powstawania chorób nowotworowych oraz przedwczesnego starzenia się.
-witaminę C - również zaliczaną do antyoksydantów.
-żelazo, potas, wapń, magnez, cynk.

Przygotowuje się ją bardzo szybko i można zastosować pełną improwizację.
U mnie w garnku, w bulionie drobiowym wylądowały: marchew, pietruszka i boćwina starte na tarce, jogurt naturalny, przyprawy oraz ugotowane jajo.

Czy smakowała? Baaaardzo.

Korzystajmy z dobrodziejstw warzywników i sadów.