środa, 22 listopada 2017

IMBIR NA BÓL GARDŁA MATKI KARMIĄCEJ






O jednym z naturalnych sposobów na ból gardła pisałam latem- siemię lniane, bo o nim mowa przynosi ulgę, lecz nie działa rozgrzewająco. Jesienią i zimą oprócz siemienia sięgam również po imbir lekarski, który oprócz walorów smakowych i rozgrzewających posiada również walory lecznicze.
Niestety pogoda za oknem bardzo jesienna i o ból gardła nie trudno. A ponieważ i mnie dopadł, z pomocą przyszedł imbir. Dzięki jego przeciwzapalnemu działaniu uporałam się z bólem gardła w ciągu dwóch dni.
Ważne jest, aby zareagować bardzo szybko, na samym początku choroby.
Dla odważnych polecam przegryzienie imbiru (idealnie jako dawka uderzeniowa), dla mniej odważnych polecam napar z imbiru lub moją ulubioną herbatę z sokiem aroniowym, imbirem oraz miodem.

Pamiętajcie, że imbir w proszku, lub pseudo imbirowe syropy, z półek sklepowych, nie posiadają właściwości, które posiada świeże kłącze.

Imbir jest bezpieczny dla matek karmiących oraz kobiet w ciąży,  jako antidotum na nudności.







poniedziałek, 2 października 2017

"ZALETY WIELKIE JAK...DYNIA"




Przyjechały ze wsi za Raciborzem, piękne pomarańczowe, część zamrożona, zajęła miejsce obok aronii i jarmużu. Cierpliwie poczekają na rozszerzanie diety mojego synka.




DYNIA jest warzywem bogatym w witaminy i minerały, a przy tym ze względu na dużą zawartość wody, ma niewiele kalorii, co powoduje połączenie doskonałe.
100 g dyni to tylko 33 kcal.
Dodatkowo zawartość błonnika 3g/100g powoduje, iż to warzywo jest stosowane w diecie redukcyjnej.

Miąższ jest źródłem beta-karotenu, którego zawartość w 100 g wynosi 3 mg, a który wpływa na kondycję naszej skóry oraz błon śluzowych.

Oprócz miąższu na uwagę zasługują również pestki. Zawierają one dużą ilość potasu oraz magnezu- więcej niż ziarna słonecznika.

ZUPA- KREM Z DYNI - 1 porcja wypełniająca talerz po brzegi i bardzo sycąca.
Zawiera 408 kcal, może być propozycją obiadu w diecie redukcyjnej,  przy około 1500 kcal.

DYNIA - 300g
MARCHEW - 50g
OLIWA Z OLIWEK - 1 łyżka
CEBULA - 50g
BULION WARZYWNY - 330 ml
SÓL- szczypta
PIEPRZ - szczypta
TYMIANEK - 1 łyżeczka
CHLEB GRAHAM -2 kromki

Do garnka wlać oliwę i podsmażyć pokrojoną cebulę. Następnie dodać bulion oraz pokrojone w kostkę dynię i marchew. Całość gotować- około 20 min, aż warzywa będą miękkie. Za pomocą blendera  zmiksować całość oraz przyprawić do smaku. Pokrojone pieczywo należy podsmażyć na suchej patelni i dodać do zupy w formie grzanek.

Zupa - krem z dyni jest dowodem na to, iż na diecie redukcyjnej można najeść się do syta.



Piśmiennictwo:

Wartość odżywcza wybranych produktów spożywczych i typowych potraw. H. Kunachowicz,  
I. Nadolna,  K. Iwanow, B. Przygoda







 

niedziela, 24 września 2017

WAPŃ A KONDYCJA ZĘBÓW PO CIĄŻY



Lepiej, żeby wypadły mi włosy niż zęby, tak pomyślałam, kiedy będąc w ciąży słuchałam kolejnych przestróg i dobrych rad znajomych.
Włosy po okresie ciąży wypadają z powodu zmian hormonalnych zachodzących w organizmie matki, więc wpływu na to nie mamy. Podczas ciąży, podwyższa się poziom estrogenów, który powoduje zatrzymanie wypadania włosów. Około 3 miesiące po rozwiązaniu, poziom estrogenów spada i włosy zaczynają wypadać. Wśród nich znajdują się te, które nie wypadły przez 9 miesięcy oraz te, które wypadają na bieżąco.

Kruszenie i wypadanie zębów zależy od nas, i od ilości wapnia jaką dostarczamy w diecie.

Matka karmiąca mająca poniżej 19 roku życia powinna spożywać 1300 mg wapnia na dobę.
Matka karmiąca mająca powyżej 19 roku życia powinna przyswoić 1000 mg/dobę

Poniżej przedstawiam "ściągę" z produktów bogatych w ten składnik:

MLEKO OWCZE - 193mg/100g
JOGURT NATURALNY- 170mg/100g
MLEKO KOZIE - 130mg/100g
MLEKO 2% - 120mg/100g
MLEKO 3,2% - 118mg/100g
MAŚLANKA 110mg/100g
KEFIR - 103mg/100g

SER EDAMSKI- 867mg/100g
SER EMENTALER - 835mg/100g
SER GOUDA - 807mg/100g
SER TWAROGOWY tłusty - 88mg/100g

SARDYNKA W OLEJU - 330mg/100g

OTRĘBY PSZENNE - 119mg/100g

SOJA, nasiona suche-240mg/100g
FASOLA BIAŁA, nasiona suche - 163mg/100g

JARMUŻ- 157mg/100g
BOĆWINA - 97mg/100g
SZPINAK - 93mg/100g

MIGDAŁY - 239mg/100g
FIGI suszone - 203mg/100g
ORZECHY LASKOWE-186mg/100g
MORELE suszone- 139mg/100g








piątek, 15 września 2017

DIETA MATKI KARMIĄCEJ





Kolejny mit, który do tej pory żyje swoim życiem, i to niestety również wśród położnych. Usłyszałam, że podczas karmienia należy jeść tylko polskie owoce, a truskawki najlepiej tylko w ilości 2-3 sztuki, ponieważ mogą uczulić dziecko, mięso raczej gotowane, nie smażone, żadnych strączków, bo mogą wystąpić u dziecka gazy. Dziecko gazy ma, bo za to odpowiedzialna jest fizjologia.
Fizjologicznie też uwarunkowane jest to, iż mleko nie pochodzi z naszego żołądka, tyko produkowane jest w komórkach gruczołowych.

Drogie Mamusie, żadne publikacje naukowe nie zawierają informacji, o tym, iż to, co jemy negatywnie wpływa na samopoczucie dziecka - jedynie chyba na nasze. Dlatego w czasie karmienia nie należy fundować sobie diety eliminacyjnej i odmawiać lubianych przez nas zdrowych potraw. Jest bardzo ważne, aby dostarczać organizmowi wszystkich składników odżywczych, by nie doprowadzić do niedoborów. Pamiętajmy, że podczas karmienia piersią przekazujemy dziecku witaminy oraz mikroelementy i musimy je sobie zapewnić z  pożywienia. Niedożywienie i odwodnienie  może mieć wpływ na przebieg laktacji.

Do tej pory nie odmówiłam sobie pomarańczy, truskawek, smażonych mielonych oraz grochówki i nie zaobserwowałam żadnych niepokojących reakcji u mojego syna.




poniedziałek, 28 sierpnia 2017

KARMIENIE PIERSIĄ INACZEJ




Dlaczego warto nie rezygnować z karmienia piersią pomimo przeciwności losu?

Karmienie mieszane zabiera więcej czasu, niż samo przystawianie dziecka do piersi. Wydłuża się o czas, który trzeba poświęcić na ściągniecie pokarmu za pomocą laktatora.  Z doświadczenia wiem, że można się do tego przyzwyczaić, biorąc przede wszystkim pod uwagę korzyści dla dziecka:

- mleko matki idealnie dopasowuje się do potrzeb dziecka, o różnych porach dnia i w całym przebiegu karmienia
-zmiany składu i efektywność produkcji mleka, zapewniają utrzymanie zawartości składników odżywczych 
-skład mleka dopasowuje się do możliwości trawiennych niemowlęcia
-dzięki obecności immunoglobulin, laktoferyny, limfocytów B, białek dopełniacza oraz makrofagów niemowlę chronione jest przed zakażeniami przewodu pokarmowego i układu oddechowego
- obecne w pokarmie enzymy wspomagają trawienie tłuszczy i węglowodanów

 Dla organizmu matki karmienie piersią również ma szereg korzyści:
-pomaga szybciej wrócić do formy po ciąży
-sprzyja obkurczaniu macicy
-zmniejsza ryzyko wystąpienia krwotoku poporodowego (przez działanie oksytocyny)
-opóźnia wznowienie miesiączki (zmniejszenie utraty krwi pomaga zachować zapasy żelaza)
-działa jako naturalna forma antykoncepcji
-zmniejsza ryzyko zachorowania na raka piersi, jajników oraz szyjki macicy 
-rozwija więź emocjonalną między matką i dzieckiem

Według najnowszych wytycznych  WHO zaleca się karmienie dziecka wyłącznie piersią do 6 miesiąca życia. Oznacza to iż niemowlę otrzymuje tylko mleko matki. Nie należy podawać innych płynów np. wody bądź soków.

Zachęcam Was serdecznie do odwiedzenia strony poświęconej idei karmienia piersią, którą prowadzi Dorota, propagatorka i pasjonatka.

mamymleko.pl




Piśmiennictwo:

"Żywienie, wpływ na zdrowie człowieka" Simon Langley-Evans

Zdjęcia pochodzą ze strony:
projekt-mamy-mleko

poniedziałek, 21 sierpnia 2017

CAŁE TO KARMIENIE... wpis bardzo osobisty...




Czas temu zakończył się Tydzień Promocji Karmienia Piersią i poczułam ulgę...

O tym jak czasami ciężkie są początki macierzyństwa przekonała się niejedna z nas, i niejedna z nas niejednokrotnie przeżywała chwile zwątpienia. Tym bardziej, że czasami niezależne od nas okoliczności sprawiają, iż wyłączne karmienie piersią pozostaje w strefie marzeń.

Już będąc w ciąży, ze względu na ogromną ilość zalet dla dziecka i dla mnie wiedziałam,  że chcę karmić piersią. Ale jak to w życiu bywa nie przewidziałam tego, iż mój syn urodzi się z krótkim wędzidełkiem języka, do tego,  jak się później okazało nieoperacyjnym.
Zanim jednak pojawiła się diagnoza przeżywałam smutne chwile.
Tymek urodził się przez cesarskie cięcie, więc laktacja przyszła z opóźnieniem. Zadowolona z pojawienia się pokarmu, zrezygnowałam z dokarmiania młodego mlekiem modyfikowanym i cały dzień przystawiałam do piersi, bo ciągle był głodny. Według położnych może za słaby (urodzony w 38 tygodniu) żeby porządnie ssać, a może nerwusek, bo bardzo się piekli, tylko czasami serce mi pękało jak bidulek płaczem domagał się jedzenia. I tak to trwało, do momentu kiedy, przy kolejnym porannym ważeniu okazało się, że waga młokosa znowu poleciała w dół i lekarz zalecił, aby dokarmiać mlekiem modyfikowanym. Nasz pobyt w szpitalu wydłużył się przez to o jedną dobę.
Tak się zaczęło u nas karmienie mieszane.
Nadal przystawiam młokosa do piersi, zaprzyjaźniłam się z laktatorem oraz dokarmiam mlekiem modyfikowanym.

Solidaryzuję się z mamami, które tak jak ja walczą lub walczyły o każdą kroplę mleka,  
i którym podawanie mieszanek nie przyszło łatwo.
Nie traćmy energii na rozżalanie się, cieszmy się macierzyństwem.

Dziękuję wszystkim dobrym, życzliwym duszyczkom za wsparcie, w okresie, kiedy hormony urządzają niezły cyrk w organizmie świeżo upieczonej matki.









   
 


wtorek, 8 sierpnia 2017

NOWY ROZDZIAŁ

Kochani,
ponad miesiąc mnie tu nie było, za sprawą małego człowieka, który skradł całą moją dotychczasową uwagę, i z którym intensywnie się  poznajemy, odkąd 30 czerwca powitaliśmy go na świecie.

Przedstawiam Wam Tymoteusza.